środa, 8 lipca 2015

Kolejny początek

Kolejny początek, bo 3 lata temu zaczęliśmy "tradycyjne" starania, a teraz mamy nowy początek... początek czekania na nasz skarb ukryty w jednym z kilku polskich Ośrodków Adopcyjnych...

Jestem w takim momencie życia, w którym  zapominam o miesiącach stań, lekarzach i diagnozie- dzieci raczej nie będzie. Czas, który minął. Czas który był najtrudniejszym okresem w moim życiu, pełnym lęku, obaw, smutku i rozgoryczenia. Po próbach leczenia, które niewątpliwie poprawiły nasz stan zdrowia i wpłynęły na styl życia, zaczęliśmy być zmęczeni, oczekiwany CUD nie przyszedł. Tak po prostu nie było nam dane.
Nie zdecydowaliśmy się na in vitro, a zapukaliśmy do OA.
I wtedy wydarzył się pierwszy mały cud po wizycie, oboje poczuliśmy ulgę i wewnętrzny spokój. Tak - to jest nasza droga, trochę kręta i wyboista, ale zaprowadzi nas do szczęścia.

Jesteśmy już po kilku spotkaniach indywidualnych i testach psychologicznych czekamy właśnie na wyniki jak nam poszło. Mimo iż cały proces troszkę nas stresuje, wiemy, że każda kolejna wizyta przybliż nas do odnalezienia naszego zagubionego skarbu- Dziecka. Chciałabym tu zapisywać wszytko dla NIEGO, być może nie będziemy wiedzieli za wiele o jego najwcześniej etapie życia  dlatego to co tu będę zapisywać będzie jego historią jego POCZĄTKIEM.




2 komentarze:

  1. Witaj ;)
    Fajnie, że i Wy podjęliście decyzję o adopcji.
    Blog to fajna pamiątka i dla Dzieciaczka, ale również dla Was, dlatego też od jakiegoś czasu zapisuję najważniejsze informacje w tym wirtualnym świecie.
    Powodzenia i wytrwałości Wam życzę.
    Amelia z marzenieobocianie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń