czwartek, 13 sierpnia 2015

Telefony telefony....

Dzisiejszy dzień rozpoczęłam od porannej kawki na balkonie, od rana już było wiadomo, że dzień będzie słoneczny. Do problemów mężowych nóg doszły jeszcze dziwne skurcze żeber, mówili nam że takie atrakcje mogą dawać stłuczone żebra, więc byliśmy na to gotowi. Mężu śmiał się, że ma skurcze i już wie jak czują się kobiety kiedy rodzącą, bo bóle są dość regularne;) Obolałego mężulka nie wolno rozmieszać co szczególnie się nie udaje kiedy próbuję się przed tym powstrzymać, ale jak tu się nie śmiać kiedy 30 letni mężczyzna liczy z zegarkiem w ręku, co ile sekund ma skurcz. Dobre humorki nam dopisują więc rekonwalescencja będzie szybka.

Nie zdążyłam dopić kawy kiedy zadzwonił telefon z OA... Zaczynamy kurs już we wrześniu!!! Nasza kochana Pani Kasia podała nam terminy spotkań. Do południa próbowaliśmy ułożyć, poprzekładać i pozałatwiać wolne na poszczególne dni. UDAŁO SIĘ!!! Zaczynamy!! Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że to już ale z drugiej strony telefon bardzo nas zaskoczył. Myśleliśmy, że w tym roku zaczniemy, ale nie że tak szybko! W ciągu najbliższych dni musimy odwiedzić jeszcze raz OA i odbyć spotkanie w domu, które spędza mi sen z powiek, pocieszam się myślą że to my będziemy gospodarzami i jego przebieg będzie w dużej mierze zależał od nas.
Nabieram sił.

Zdecydowanie teraz czekają nas same dobre wiadomości.

17 komentarzy:

  1. Gratuluję ! Widzisz teraz nadeszły te dobre dni. Oby więcej takich pozytywnych wiadomości w waszym życiu ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super- im szybciej kurs, tym szybciej zadzwoni TEN telefon!
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w tej chwili czuję, że to nasze czekanie nie będzie jakiś strasznie długie:)

      Usuń
  3. Świetna wiadomość! :) Zadzwonił pierwszy z tych najważniejszych telefonów! :) Cieszę się razem z Wami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po mojej radości tym telefonem, nie wyobrażam sobie jaka musi być radość po tym najważniejszym.

      Usuń
  4. Gratulacje :) Jesteśmy na podobnym etapie, tez zaczynamy kurs jesienią. Trzymam kciuki, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero dziś zauważyłam że na zdjęciu jest książka"Jesteś cudem". Mam i uwielbiam - taki "poradnik pozytywnego myślenia. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Jupi! Gratulacje Olu! :)
    Powodzenia! :) cieszę się razem z Tobą :)
    Całusy

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję! Etap bliżej do Waszego dziecka! Spotkaniem w domu się nie martw - wszystko będzie dobrze. Na pocieszenie powiem, że my przywoziliśmy panie do nas pożyczonym od rodziców samochodem i akurat zepsuła się wycieraczka z tyłu (nie chciała się wyłączyć - końcówka lata, 25 stopni, a my z chodzącą w tę i spowrotem wycieraczką:) Taki klimat ;)) Mój mąż ze stresu przyprawił zupę, którą ja już przyprawiłam wcześniej i w efekcie była tak ostra, że naprawdę nie dało się jej zjeść (pani psycholog była dzielna i zjadła do końca, szacun, naprawdę, ja nie byłam w stanie. pani pedagog też;>). Mieszkanie zostało obejrzane właściwie w locie, po pytaniu, gdzie planujemy miejsce dla naszego dziecka / dzieci. Była życzliwa atmosfera. No i mimo wtop kwalifikację dostaliśmy! Żartujemy sobie z M., że to chyba za poczucie humoru :)Trzymam kciuki, dobry czas przed Wami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To macie co wspominać, nas już też nie raz poczucie humoru ratowało. Dziękujemy za kciuki :)

      Usuń
  7. Super bardzo się cieszę że kurs szybko :) Trzymam kciuki aby spotkanie było szybką formalnością :) I aby kurs był owocny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie możemy doczekać, każde kolejne spotkanie przybliża nas do naszego Skarbu.

      Usuń
  8. Dobrze, że mimo bólu poczucie humoru Was nie opuszcza.
    Jeszcze raz gratuluję. Teraz będzie się działo, ale to dobrze, bo to oznacza, że jesteście coraz bliżej Dzieciątka.
    Powodzenia na wizycie. Naprawdę nie na się czym denerwować. Chyba nie jest najistotniejsza skoro u nas była po kwalifikacji.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wizytę pewnie trochę poczekamy, bo będą Panie z innego ośrodka, chyba faktycznie nie jest to, aż tak istotne skoro jeden OA zleca to innemu ;)

      Usuń